-

bozenan : Ciekawe w jaką opowieść wpadłam

Artykuły użytkownika

Jak trudno być kobietą, a do tego gwiazdą

Przyznaję się, na tenisie ziemnym znam się słabo, tzn mój mąż od lat trenuje, moje dzieci grają, natomiast mój wkład w rodzinną pasję polega na tym, że od kilku lat wiem na bieżąco, jak wyglądają początkowe miejsca w rankingach WTA i ATP, wiem co to przełamanie (kiedyś myślałam, że ma to jakiś związek ze stanem psychicznym zawodnika), mam swoich ulubionych tenisistów (Gael Monfis i Juan Martin del Potro)i oglądam wszystkie większe turnieje, nawet w nocy, oraz marzę o tym, by kiedyś pojechać do Paryża na turniej Rolanda Garrosa.  Lubię także program Gem Schett i Mats. Mam również kogoś, kogo bardzo nie lubię. To Serena Williams, jej cała rodzinka i sztab. 

Słabo znam historię tej upiornej rodzin, jakieś mnie dochodziły legendy o despotycznym ...

bozenan
9 września 2018 17:43

38     2757    12

Rozwalić system

Przez cały tydzień spędzony ostatnio nad pięknym jeziorem, towarzyszyła mi postać -może obecność - św. Maksymiliana Marii Kolbego. 14 sierpnia 1941 r zmarł, dobity śmiertelnym zastrzykiem, po dwóch tygodniach spędzonych w celi śmierci, po dwóch tygodniach potwornych cierpień umierania z głodu.

Tak to już jest ze świętymi: przychodzą do Ciebie wcale nieproszeni, włamują się do myśli, do serca, do wspomnień....

Ja sama nigdy specjalnie nie interesowałam się św. Maksymilianem, ale bardzo dobrze pamiętam, kiedy się poznaliśmy. Moja ciocia, z zawodu pielęgniarka,  całe swoje życie jest artystką, z punktu widzenia świata, niespełnioną, bo wytwarza tylko dla siebie i dla rodziny i znajomych. Rzeźbi w drewnie. Pewniego dnia zawisł na naszej ścianie portr ...

bozenan
19 sierpnia 2018 11:30

12     1418    13

"Zachody słońca są tak samo realne jak chlewy"

Miało być inaczej, chciałam napisać o czymś innym, ale stało się tak, że obejrzałam coś, czego już nie mogę "od-zobaczyć" i temat, który miałam wcześniej poruszyć, zbiegł mi się i trochę pomieszał z tym dzisiejszym przeżyciem. 

Czytałam sobie w ramach relaksu biografię Lucy Maud Montgomery, tę panią od Ani z Zielonego Wzgórza. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych pisarek dla dzieci i młodzieży cieszy się opinią neurotyczki, osobowości depresyjnej, krążą nawet pogłoski, że zeszła z tego świata popełniając samobójstwo. Biografia Montgomery autorstwa Mollie Gillen to nie jest pozycja najwyższych lotów, ale w miarę czytania odsłaniała się przede mną postać autorki, którą rozumiem i która w jakiś sposób jest mi bard ...

bozenan
6 sierpnia 2018 22:11

16     1125    10

Czas Pielgrzymek

Dziś wczesnym rankiem wyruszyła 38 Wrocławska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Idą w niej moi przyjaciele i współpracownicy. Niosą nasze wspólne intencje. Żałuję, że nie ma mnie z nimi. 

Gdyby teraz spojrzeć na mapę Polski z perspektywy lotu ptaka, zobaczyć można pulsujące jak tętnice sieci ulic, dróg powiatowych, ścieżek leśnych wypełnionych grupami pątników z każdego zakątka Polski. Dziś też przez kaszubskie Brusy, w których bywam czasami,  przechodzi grupa z Pomorza. Zatrzymują się na odpoczynek pod kościołem parafialnym w Męcikale. Do Częstochowy idą 21 dni....

Dwa razy szłam na Jasną Górę z Pieszą Pielgrzymką Tarnowską, w latach 90-tych. Doświadczenie to zaczęłam doceniać tak naprawdę po latach, choć sama ...

bozenan
2 sierpnia 2018 13:54

8     687    7

Multi - kulti na zadupiu

Udało się życiu wyrwać kilka dni. Uciec w te upalne, cudowne, letnie dni na północ Polski, nad morze, gdzie człowiek jest w stanie myśleć o wszystkim, ale nie o pracy i o problemach. Trafiliśmy w okno pogodowe, temperatura nie spadała poniżej 27 stopni, szum fal, miluteńki biały piasek, parawany, grażyny i janusze z wózkami i puszką Harnasia, w klapkach, Niemcy, stragany z chińszczyzną, gofry. Słowem, nadmorska klasyka, do której tęskni się cały rok. Cały ten klimat zachęcił nas do tak kiedyś lubianej włóczęgi po świecie, czyli podejścia "a co tam, pojedżmy jeszcze sobie w to miejsce,  chociaż na chwilę". I tak znaleźliśmy się na południowych Kaszubach, tuż koło Chojnic, w wieosce, ktorej nazwy nikt nie zna. Nad cudną Brdą, ktora rozlewa ...

bozenan
31 lipca 2018 20:46

14     2794    11

Kiedy szkoła się obudzi...(1)

Od niedawna mam psa, więc jako naturszczyk, mam na temat posiadania psów bardzo dużo do powiedzenia i mogłabym o tym godzinami. Powiem tylko tyle, że sytuacja wymusiła na mnie wiele rzeczy, do których  w ogóle nie jestem przyzwyczajona, i o których wcześniej nie myślałam, na przykład zakupienie kaloszy. Nie tylko z powodu ostatnich opadów, ale dlatego, że bieganie po naszym parku wczesnym rankiem, bez względu na pogodę, naraża na całkowite przemoczenie obuwia. 

Zanotowałam kilka lat temu, że kalosze stały się modne. Pełno ich było na sklepowych półkach a modowe blogerki paradowały w gumowcach o najróżniejszych wzorach i kolorach. 

Jako, że raczej nie mam kiedy myśleć o modach, nie zauważyłam upływu czasu i zmiany tre ...

bozenan
19 lipca 2018 19:42

27     1243    6

Dlaczego ja?

Czterdzieści lat już skończyłam kilka miesięcy temu, a jednak nadal, niezmiennie i niezmiernie dziwuję się wielu, naprawdę wielu rzeczom, i gdy mam trochę czasu, zastanawiam się, jak to jest możliwe, że ktoś lubi i słucha disco polo? Albo że ktoś czytać kryminały Bondy z własnej i nieprzymuszonej woli. Albo ogląda od lat "Klan", albo ekscytuje się akcją w "Sędzi Annie Marii Wesołowskiej". W nieograniczone zdumienie wprawiają mnie informacje o tym, że np. ludzie pobili się w Lidlu o portfele firmy Witchen. 

Nie znalazłam na takie pytanie odpowiedzi, prócz banału, że ludzie są dziwni i że to nie na moje nerwy. 

Ale ostatnio pojawiło się światełko w tunelu, jestem bliska znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego ktoś z własnej woli up ...

bozenan
11 lipca 2018 18:43

79     2520    10

Nie dawaj na ulicy

Kilka lat temu we wrocławskich tramwajach przeprowadzono akcję "Nie daję na ulicy", której celem było uświadomienie szaremu człowiekowi, że jeśli chce wspomagać jałomużną jakiegoś biedaka, to nie powinien mu dawać pieniędzy do ręki, bo ten biedak to nie biedak, tylko zapewne oszust. Chcący pomagać człowiek  powinien to robić wyłącznie za pośrednictwem organizacji pomocowej, najlepiej znanej, renomowanej (cokolwiek to znaczy), z tradycjami - słowem, takiej międzynarodowej korporacji, w której pracują natchnieni społecznicy, poświęcający swoje życie prywatne, rodzinne, oraz całą swoją życiową energię na wolontaryjną pomoc nieznanym sobie ludziom, co ciekawe, zazwyczaj nie takim z sąsiedztwa, ale najchętniej takim z drugiej półkuli, byle dalej mies ...

bozenan
8 lipca 2018 18:26

36     1912    16

Na powitanie - pożegnanie

Kiedy zapisałam pierwsze słowa na blogu, był rok 2008. Był Salon24 i przeróżne kliki blogerów, towarzystwa wzajemnej adoracji, zwaczające się fronty. Bardzo mi się to spodobało i nudną pracę, jaką wówczas wykonywałam, wypełniałam sobie czytaniem, pisaniem, komentowaniem....było cudnie, a najcudniej, gdy zaczynała się grubsza afera, awanturka jakaś, kłótnie, Wojciech Sadurski i jego pierdolety, czy coś w ten deseń. Pamiętam jak Toyah kiedyś u mnie napisał komentarz, a wtedy inni moi - już wtedy - znajomi napisali, że awansowałam:-)))). Potem na szczyt zaczął wspinać się Coryllus i zrobiło się już całlkiem stylowo.

Pan Bóg jednak, jak to mówią, nie rychliwy, ale sprawiedliwy, zrzucił na me barki, po latach zbijania bąków, pracę cię ...

bozenan
26 czerwca 2018 21:00

17     1449    10

Strona 1 na 1.